Czechy i Polskę łączy wiele tematów związanych z ochroną środowiska takich jak: jakość powietrza, współpraca w zakresie ocen oddziaływania na środowisko inwestycji znajdujących się w strefie przygranicznej, ochrona przyrody i współpraca na wodach granicznych.
Ostatni spór w sprawie kopalni Turów pogorszył sąsiedzkie relację, a kością niezgody stały się kwestie środowiskowe, dokładniej negatywny wpływ kopalni Turów na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych. Efektem jest skarga przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wniesiona przez stronę czeską, w którym nasi południowi sąsiedzi domagają się wstrzymania wydobycia, zaś TSUE przychyliło się do prośby Czechów.
W tej sprawie mamy więc pat, ale są przykłady w kwestii wód i wydobycia w których oba kraje potrafią działać wspólnie, szczególnie, że obie strony podpisały w kwietniu 2015 roku umowę o współpracy na wodach granicznych w dziedzinie gospodarki wodnej.
Polska i Czechy na wodach granicznych mają więc wspólnie działać w takich kwestiach jak ochrona przed powodzią w zlewni Odry, organizowanie skutecznego systemu zapobiegania nadzwyczajnym zanieczyszczeniom wód granicznych i ich zwalczaniu, ochrona granicznych zasobów wód podziemnych. Ponadto umowa zobowiązała oba kraje do sukcesywnej poprawy jakości wód granicznych oraz do oszczędnego wykorzystywania ich zasobów.
Woda z polsko-czeskiego pogranicza
W kwietniu tego roku Główny Instytut Górnictwa (GIG) i Uniwersytet Techniczny w Ostrawie przedstawili wyniki wspólnych badań dotyczących monitorowania skażenia chemicznego i radiacyjnego wód powierzchniowych przez wody kopalniane. Po obu stronach granicy Polski i Czech wytypowano kluczowe miejsca poboru próbek wód z cieków powierzchniowych, rzek i strumieni do których odprowadzane są wody kopalniane.
W Polsce teren badań obejmował obszar Rybnickiego Okręgu Węglowego (ROW), głównie powiaty wodzisławski i raciborski, natomiast po stronie czeskiej obszar ostrawsko-karwiński. Próbki pobierane były regularnie przez 24 miesiące z pogranicznych rzek Odry i Olzy oraz Szotkówki i Nacyny. Wyniki badań wskazują, że wody kopalniane nie powodują znaczącego pogorszenia jakości wód powierzchniowych, do których są odprowadzane. Dla obszarów przygranicznych jest to ważne zagadnienie, ponieważ wszystkie elementy środowiska naturalnego się przenikają, stąd istotne jest prowadzenie badań stanu środowiska porównywalnymi metodami i procedurami po obu stronach granicy na obszarach objętych działalnością górniczą.
Wyniki badań wykazały więc znaczne zmiany względem podobnej analizy dotyczącej wpływu wód kopalnianych Górnośląskiego Zagłębia Węglowego na zmiany jakości wody w rzece Olza wykonanej w latach 2000–2007. W 2000 roku kopalnie węgla kamiennego odprowadziły do wód powierzchniowych 164,3 hektometrów sześciennych ścieków wymagających oczyszczenia, w tym 94,3 hm3 zasolonych wód dołowych obciążonych ładunkiem 1,2 mln Mg chlorków i siarczanów. Takie dane przedstawiono w opracowaniu pt „Wpływ wód kopalnianych Górnośląskiego Zagłębia Węglowego na zmiany jakości wody w rzece Olza w latach 2000–2007” stworzonym przez naukowców z Instytutu Ochrony i Inżynierii Środowiska Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej, a powstałym na podstawie danych udostępnionych przez WIOŚ i Povodi Odry.
Mamy więc przykłady, gdzie obie strony potrafią współdziałać na rzecz środowiska, bez obwiniania się kto bardziej je psuje.
Źródła: GIG oraz Instytut Ochrony i Inżynierii Środowiska Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej
