W czterech dzielnicach Katowic, w ramach projektu „ZróbMy Sobie Grządki”, powstały ogrody społeczne. Mieszkańcy sami je zbudowali i posadzili rośliny, a teraz będą się nimi opiekować. Takich inicjatyw w naszym kraju jest coraz więcej, a wiele z nich służy nie tylko sadzeniu czy dbaniu o zieleń. To również miejsca spotkań, wspólnych zabaw oraz edukacji.
Nie ma jak własna roślina
W stolicy Górnego Śląska wybrano cztery lokalizacje: na osiedlu Kukuczki, na terenie zielonym w okolicach ul. 1 Maja 108 (Zawodzie), na podwórku kamienic przy ul. Gliwickiej 97, 97a i 99 (Załęże) i terenie zielonym przy ul. Słonimskiego 12 (Koszutka). Za nadzór nad realizacją projektu „ZróbMy Sobie Grządki” odpowiedzialna była inicjatywa Miastoogród przy współpracy z Fundacją Bobrowe Żeremia. Mieszkańcy dostali wszystko co potrzebne jest do stworzenia ogrodu: w tym deski, ziemię czy rośliny. Uczyli się podstaw ogrodnictwa, tworzenia warunków do bytowania ptaków i owadów czy gospodarowania wodą. Przede wszystkim jednak sami musieli się zaangażować.
W każdym z miejsc ulokowano elementy drewnianej małej architektury. Są pergole, ławki, kompostowniki. Teraz, w ramach zakończenia projektu, przedstawiciele mieszkańców opiekujący się powstałymi ogrodami społecznymi otrzymują narzędzia niezbędne do ich dalszego utrzymywania i pielęgnowania.
Projekt „ZróbMy Sobie Grządki” to pilotaż, który miał za zadanie inspirować. Na bazie zebranych doświadczeń Miastoogród stworzy jeszcze poradnik dla mieszkańców, który na zasadzie „Zrób to sam” będzie ułatwiał przenoszenie idei ogrodów społecznych na własne podwórko. Działanie „ZróbMy Sobie Grządki” zostało sfinansowane z nagrody Transformative Action Award, którą miasto zdobyło za miejski projekt KatoObywatel i również jest elementem tego projektu.
Podobne pomysły
Ogrody społeczne są coraz bardziej popularne, a opierają się na partycypacji społecznej. W Krakowie można doliczyć się już kilku m.in. Ogród Społeczny Macierzanki, Klinówka, Reduta, Salwator a kolejny powstał na wewnętrznym podwórzu ratusza. Do tego dochodzą ogrody powstające na przyszkolnych terenach zielonych.
Podobne inicjatywy powstają również w mniejszych miastach. Przykładem może być Mikołów (województwo śląskie). Tam założono ogród społeczny na podwórzu miejskiej kamienicy mieszczącej Centrum Aktywności Społecznej. Tu poza mieszkańcami w jego tworzenie zaangażowali się ogrodnicy ze Śląskiego Ogrodu Botanicznego.
„Taki ogród to szansa dla osób, które nie mają własnego, a chcą mieć swój udział w realizacji takich zamierzeń. Szczególne, że nie jest to kosztowne, czasem wystarczy skrzynia, ziemia, nawóz i nasiona. To również sfera edukacji, gdzie można przygotować najmłodszych do życia w harmonii z naturą, nauczyć ich jak nie marnować wody, pielęgnować rośliny, uczyć dbałości o to co wspólne – przekonuje Natalia Zdrzałek specjalista ds. edukacji Śląskiego Ogrodu Botanicznego.
Zielony budżet obywatelski i inicjatywy lokalne
Poza wyborem miejsca na przyszły ogród społeczny oraz zebranie grupy zapaleńców, którzy go stworzą i będą się nim opiekować potrzebne są również pieniądze na jego założenie i utrzymanie. W tym pomocne mogą być takie narzędzia jak Inicjatywa Lokalna czy Zielony Budżet Obywatelski. Z tej pierwszej udało się m.in. utworzyć taki zielony zakątek na terenie Fortu Bema w Warszawie. Obecnie odbywają się tam m.in. warsztaty prowadzone przez botaników, ornitologów, pszczelarzy i ogrodników.
Innym rozwianiem jest założenie go pod auspicjami stowarzyszenia czy organizacji pozarządowej i pozyskanie na ten cel grantu. Przy czym inicjatorem utworzenia takiego ogrodu może być sam NGO (organizacja pozarządowa), który zarazi tą ideą mieszkańców bądź to oni sami utworzą stowarzyszenie, którego celem będzie właśnie stworzenia takiego miejsca.
Rewitalizacja i edukacja
Ogród społeczny to nie tylko przestrzeń współtworzona przez mieszkańców: miejsce upraw, relaksu i spotkań, edukacji i wydarzeń kulturalnych, ale także szansa na rewitalizację zapuszczonych rewirów. Przykładem może być chociażby Ogród Społeczny na Paca w Warszawie, który założony został na zaniedbanym podwórku przy Centrum Aktywności Lokalnej Paca 40. Z kolei w Będzinie utworzono Miniarboretum Partytury Emocji przy Stowarzyszeniu Bądź z Nami i to miejsce służy jako pracownia przyrodniczo-edukacyjna dla osób niepełnosprawnych.
Jak widać ogrody powstają, ponieważ mieszkańcy potrzebują kontaktu z zielenią, chcą mieć miejsce, w którym mogą coś uprawiać, ale jednocześnie spędzać razem czas.
Źródło: www.katowice.eu
