Badanie przeprowadzone przez naukowców z Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego sugeruje, że w wyniku zmian klimatycznych około 7000 hektarów ziemi jest co roku zmywane do morza. Badanie przyciągnęło uwagę Rosyjskiej Państwowej Komisji ds. Rozwoju Arktyki.
Zdaniem kierownika Laboratorium Geoekologii Północy na uniwersytecie, Stanisława Ogorodowa, szacowaną ilość arktycznego wybrzeża, którą traci się co roku, można porównać z powierzchnią Centralnej Dzielnicy Moskwy. Zamarznięte klify występujące wzdłuż Oceanu Arktycznego w rosyjskiej Arktyce szybko ulegają zmniejszeniu i pozostawiają po sobie nagie płycizny i wąskie plaże.
Zmniejszająca się ilość lodu morskiego wiąże się ze zwiększonym występowaniem większych fal, które powodują erozje na wybrzeżach z rozmarzającą zmarzliną. Wzrost emisji gazów cieplarnianych przyczynił się do wzrostu temperatury na świecie, ale najbardziej zagrożone są regiony podbiegunowe. Arktyka ociepla się znacznie szybciej niż inne obszary.
Wzrost globalnej temperatury wpływa na topnienie lodowców oraz powoduje podnoszenie się poziomu mórz. Przez to rozpoczyna się niekończący się cykl ciągłego topnienia Arktyki: wyższy (i cieplejszy) poziom mórz jeszcze bardziej nagrzewa lodowe wybrzeża Arktyki, co sprawia, że większa ilość lodu polarnego topnieje i rozmraża się wieczna zmarzlina.
Topnienie lodów Arktyki jest znane radzieckim badaczom od lat 60. Sytuacja pogorszyła się jednak z uwagi na to, że tempo topnienia Arktyki znacznie wzrosło w ostatnich latach. Między innymi wybrzeże wyspy Kołgujew, położonej w południowo-wschodniej części Morza Barentsa, cofa się o 2 metry rocznie, a wybrzeża w niektórych rejonach Syberii Wschodniej tracą rocznie aż 15-20 metrów.
Proces niszczenia terenów przybrzeżnych negatywnie oddziałuje na infrastrukturę niektórych obszarów. Barents Observer poinformował, że budowa portu morskiego Indiga w Nienieckim Okręgu Autonomicznym została przełożona na początku tego roku przez zmieniające się warunki będące skutkiem rozmarzania wiecznej zmarzliny, topnienia lodu czy trudniejszych warunków pogodowych. Rozmarzająca wieczna zmarzlina wpływa na zmianę głębokości portu i wymaga zastosowania nowych technologii budowlanych.
Topniejące lodowce i podnoszący się poziom mórz powodują większe fale sztormowe. Wynika to z tego, że cieplejsze temperatury oceanu i powietrza często powodują bardziej intensywne i częstsze sztormy przybrzeżne. Przypuszcza się, że częstotliwość występowania klęsk żywiołowych na całym świecie zwiększy się wraz z topnieniem coraz większej części Arktyki.
Źródło: https://www.arctictoday.com
